WordUp Olsztyn #1 – relacja z pierwszego spotkania WordPressowców w naszym mieście

Blog 5 min czytania

28 marca 2026 roku w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej przy ul. 1 Maja 5 (niedaleko naszego biura przy ul. 1 Maja 13) odbyło się pierwsze w historii spotkanie WordUp w Olsztynie. Dla tych, którzy nie kojarzą formatu: WordUp to konferencja dla ludzi pracujących z WordPressem – developerów, marketerów, właścicieli agencji, blogerów. Bez korporacyjnego blichtru, bez garniturów. Kilkanaście prezentacji, przerwa na kawę i rozmowy, które przeciągają się do wieczora.

Byliśmy tam. Poniżej nasze notatki.

Prezentacje – co zapamiętałem

Program był gęsty. Zacznę od tego, czego nie było: Marcin Merchel zachorował i jego prezentacja "Architektura decyzji: jak strony internetowe projektują nasze wybory" wypadła z agendy. Szkoda, bo temat intrygujący – ciemne wzorce UX i manipulacja wyborem to coś, o czym rzadko mówi się wprost w środowisku WordPressowym. Mam nadzieję, że Marcin wróci z tym tematem na kolejnym WordUpie.

Michał Strześniewski otworzył dzień prezentacją "Mniej wtyczek, więcej sensu – AI Assisted Engineering w praktyce". Główna teza była prosta: zamiast instalować gotową wtyczkę, AI może napisać dedykowane rozwiązanie pod konkretny problem – szybciej i bez zbędnego bagażu. Michał pokazał to na własnych projektach, między innymi aplikacji do zarządzania domowym budżetem, łącznie ze śledzeniem stanów magazynowych produktów spożywczych w lodówce. Tak, lodówka. Sala doceniła.

Karolina Tanona mówiła o tym, czego klient tak naprawdę oczekuje, gdy zamawia stronę. Tytuł brzmiał "Co tak naprawdę kupuje od Ciebie klient, czyli o empatycznej współpracy" i wbrew temu, jak to mogło wyglądać na papierze, była to jedna z bardziej praktycznych prezentacji dnia. Kilka osób po przerwie przyznało, że rozpoznało własne błędy w relacjach z klientami.

Wojciech Babicz z firmy hostingowej smarthost straszył – w dobrym sensie. "Jak nie dać sobie ukraść 100 000 120 000 Euro?" to było ostrzeżenie oparte na prawdziwym przypadku. Kwota nie była na potrzeby clickbaitu. Dbajcie o swoje hasła (niesłownikowe, minimum 12 znaków), używajcie menadżerów haseł i włączajcie 2FA wszędzie gdzie tylko można.

Jakub Jóźwiak poruszył temat, który w codziennej pracy wielu developerów wraca jak bumerang – "Praca z dużą bazą danych w WordPress". Kiedy wp_postmeta rośnie do milionów rekordów i co z tym zrobić. Konkretne rozwiązania, konkretne zapytania. Jeden z bardziej technicznych punktów programu i "samo mięcho."

Bartek Jaskulski mówił o czymś, o czym rzadko się mówi wprost: jak nie tracić płacących subskrybentów. "Jak uratować subskrybenta, który wcale nie chciał odejść?" – chodzi o klientów płacących miesięcznie, którzy rezygnują nie dlatego, że nie chcą produktu, ale dlatego że coś po drodze się posypało. Dobre pytanie, odpowiedź lepsza.

Torba na wtyczki do Wordpressa
Poza wiedzą wynieślimy coś jeszcze. Gadżety branżowe zawsze cieszą ;)

Magdalena Magdziarz mówiła o tym, jak firmy IT komunikują się z klientami – i dlaczego tak często robią to źle. Prezentacja "Hello World 2.0: marki IT, które nie brzmią jak dokumentacja" sprowadzała się do prostego postulatu: pisz do klienta jak do człowieka, nie jak do kompilatora.

Michał Świątek zabrał się za WP_Rewrite – temat, który większość developerów omija szerokim łukiem, bo dokumentacja jest niejasna. Prezentacja pokazała, że customowe URL-e można obsługiwać bez dodatkowych wtyczek, jeśli tylko wiadomo, jak to zrobić.

Sebastian Miśniakiewicz opowiedział o organizacji WordCamp Europe w Krakowie. Skala logistyczna imprezy – kilka tysięcy uczestników – robi naprawdę wrażenie, a całość prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Jak ujął to jeden z uczestników: to może być najlepiej wydane 50 euro w Twoim życiu. Gdyby lokalizacją było Trójmiasto czy Warszawa, nie wahałbym się ani chwili. Jest Kraków więc to jednak wyprawa z Olsztyna – do przemyślenia.

Na koniec Andrzej Sadowski z pytaniem znajomym dla każdego, kto prowadzi własną stronę lub robi strony dla klientów: "Jak przestać poprawiać stronę w nieskończoność". Dużo praktycznej wiedzy o tym, jak dobrze przygotować się do projektu i jak przeprowadzać warsztaty z klientem zanim rozpoczniemy właściwe prace.

Przerwa – pizza, kawa i rozmowy

W połowie dnia była przerwa. Organizatorzy zadbali o pizzę i kawę, więc nikt nie uciekał na miasto. Na sali można było dostrzec sporo olsztyńskich twarzy z branży tworzenia stron, a także ich pozycjonowania. W przerwie można było porozmawiać z prelegentami i rozwinąć temat. Te dyskusje przy kawie bywają warte więcej niż niejeden przelany budżet na szkolenia. Wyszliśmy też na wspólne zdjęcie.

fot. Jakub Jóźwiak, https://www.facebook.com/profile.php?id=61586788115081

Czy warto było?

Tak. Olsztyn nie miał wcześniej takiego spotkania dla środowiska WordPressowego i widać było, że był na nie apetyt. Sala pełna, pytania po prezentacjach konkretne, networking autentyczny. Czekamy na WordUp Olsztyn #2.

Jeśli przegapiłeś tę edycję, śledź stronę wpolsztyn.pl lub ten fanpage – tam pojawią się informacje o kolejnych spotkaniach.

Piotr Grono
Autor wpisu

Piotr Grono

Data publikacji 29 marca 2026
Kategoria Blog
Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Używany tylko do załadowania avatara Gravatar. Nie będzie widoczny publicznie.


Czytaj dalej

Przeczytaj też